Heidi, nawet na krótko przed porodem jest aktywną mamą. Zabrała swoje dzieci do parku rozrywki, gdzie nie tylko dotrzymywała im kroku, ale też doskonale wyglądała.
Uważam, że Heidi wygląda PIĘKNIE. Nie rozumiem waszych opinii dotyczących obcisłej sukienki, którą ma na sobie. Będąc w ciąży sama nosiłam takie same i nie widzę w tym nic zdrożnego. Jestem drobną i szczupłą kobietą, więc mój brzusio już w 5/6 miesiącu był tak duży, że niektórzy myśleli, że jestem już przed samym porodem. Ale co z tego? Ważne, że wyglądałam estetycznie, byłam zadbana, szczęśliwa i bardzo dumna z tego, że jestem w ciąży. Podkreślałam więc ten fakt obcisłymi bluzkami, sukienkami etc. (kupowanymi zresztą w sklepach z ubraniami dla przyszłych mam). Jak patrzę na zdjęcia Heidi, to zaczynam znowu tęsknić za byciem w ciąży :-)
JAKO MATKA TROJKI DZIECI STWIERDZAM, ŻE PO PIERWSZE TAKI BRZUCH POD KONIEC CIĄŻY JEST NORMALNY ZWŁASZCZA JEŚLI SIĘ OGÓLNIE NIE PRZYTYŁO, PO DRUGIE NIC W TYM WULGARNEGO SKORO ONA SIĘ TAK DOBRZE CZUJE TO JEJ SPRAWA, PO TRZECIE ŻYCZĘ WSZYSTKIM PRZYSZŁYM MAMOM ABY WYGLĄDAŁY W CIĄŻY TAK DOBRZE JAK HEIDI
ŻENADA! Po co wciągać na siebie sukienkę w rozmiarze 36? To maltretowanie dziecka. Co w tym jest pięknego? Są odpowiedniejsze stroje na ciążę. Ale wszak założyła to modelka, więc to musi być OK. I to jest kryterium oceny, obojętne, czy wygląda to monstrualnie czy nie.
gigantyczny brzuch! która to jej ciąża, czwarta? jest lepsza od Angeliny, nie ma co xP
W życiu nie widziałam takiego wielkiego brzucha...