Skomentuj:
Komentarze (7)
-
ech, ja robiłam fioletowe i czerwone smokey eyes 10 lat temu na studiach, teraz mi się to już trochę znudziło, ale wygląda fajnie.
-
Nie sa tragiczne ani tym bardziej przerysowane, sa delikatnie podkreslone. Jak widac na fotkach bez make-up, same z siebie, mimo ze jest blondynka, sa dosc ciemne. Tysiac razy wole takie brwi, niz doszczetnie wyrwane i chamsko nabazgrane kredka, tzw. pensjonarskie nitki, w wydaniu osiedlowych znawczyn mody i makijazu.
-
Nie wystarczy używać lepszych cieni. To kwestia "urody" powieki, jeśli cienie zbierają się w jej załamaniu, tak już zawsze będzie i już. Mogę stosować najlepsze bazy, cienie Diora, MACa, Lancome, cienie i tak ZAWSZE zbierają mi się w załamaniu. To samo z korektorami pod oczy.
A co do makijażu Magdy Pieczonki - wyszedł całkiem nieźle, chociaż nie w moim guście (nie lubię kolorowych cieni). Tylko te brwi są tragicznie umalowane, jak zwykle karykaturalnie przerysowane u nasady. -
Na usta nie nakłada się podkładu, tylko bazę! Podkład wysusza delikatną skórę warg a na dodatek się waży.
-
To wystarczy uzywac lepszych cieni albo mniej nakladac, ostatecznie mozna sobie poprawic :) A makijaz jest wieczorowy, wyrazisty, calkiem fajny, niezle wyglada do takiego koloru oczu :)
-
mi w lecie cienie po kilku godzinach "zbierają się" na powiece...;|
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX





