Skomentuj:
Komentarze (5)
-
Moim zdaniem te pianki sa do niczego, bo nie da sie tym porzadnie udarbowac odrostow nawet jak sie ma kogos do pomocy, a samemu to juz w ogole masakra.
Wiem, bo farbowalam mojej mamie Schwarzkopfem Perfect Mousse w kolorze jasny braz. Ona zawsze uzywala Schwarzkopf Natural&Easy Grey Expert albo palletek i bylo super, ale Grey Experta jacys geniusze wycofali z rynku i teraz sprzedaja to ...nie bede sie wyrazac.
Koniec koncow nie bylam w stanie ufarbowac tym samych odrostow, bo tej pianki wydziela sie za duzo(sprobujcie pokryc taka rozrzedzona pianka do wlosow same odrosty- niewykonalne) a efekt byl tragiczny- siwe wlosy byly nadal siwe( a mialo je pokryc permanentnie), a ciemne + koncowki zrobily sie czarne, wyszla taka ohydna sol z pieprzem.
Jedyne co sie sprawdzilo, to to, ze kolor siedzi na mur beton- ani troche nie dalo sie zmyc, nie splowialo na sloncu.
Mama musiala isc do fryzjerki. -
Bardzo fajna sprawa z tymi piankami do koloryzacji włosów.
-
:) zapomniałam napisać że chodzi o SYOSSA :)
-
Miałam 12-0 i powiem szczerze - bardzo mile zaskoczyła mnie ta farbka. Włosy nie są spalone jak po welli - nie ma pomarańczowego odcienia - wręcz wpadający w platynkę - a moje naturalne to b. ciemny brąz. Mam brązowe oczy, brązową oprawę i brwi i... śliczne blond włosy :) - a najlepsze jest to, że wygląda to na naturalny kolor a nie tlenioną czapę.
Na początku do odżywki dodałam 4 krople "fioletu" - tak na wszelki wypadek, ale po kolejnych myciach już nie dodawałam - czego nie mogę powiedzieć o farbowaniu wellą. -
miał ktoś syossa te rozjaśniacze? chciałabym spróbować, ale moje włosy mają rudawy odcień (po wielu farbowaniach) i boję się pomarańczu lub marchewki na głowie ;)
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX






