Vintage Girl jest niezwykła. Nie ubieram się jak ona, styl vintage jest mi obcy. Ale szanuję ją za konsekwencję. Trzeba być na maxa sfrustrowanym, żeby tak krytykować co ona nosi. Sama mówi, że styl rockabilly i pin up włącza do codziennego stroju. Moim zdaniem bardzo dobrze się wtym realizuje. Tak trzymaj Vintage Girl!
Jej styl nie zaskakuje, ale jak wchodzę na lookbooka chcę mieć wszystko to co ona. Podoba mi się że nie podkreśla niewolniczo kobiecej sylwetki. Najbardziej lubię jej przeróbki. Zazdroszczę jej kreatywnosci.
Od dawna niemodne.
Isabel Marant miała je w kolekcji raz latem, były uszyte bluzki i tuniki z
zielonych arafatek i były fajne. W P&B byly takie bluzki czarno białe chciałam
kupić, ale zniechęciła mnie wymowa arafatki.